Jak spuścić wodę z hydroforu?
_
Pompy ssące wykorzystywane w instalacjach ogrodowych, domowych i działkowych przez cały okres pracy są wypełnione wodą. To naturalne – medium robocze chłodzi wirnik, uszczelnia hydraulikę i umożliwia zasysanie ze studni. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy kończy się sezon i urządzenie zostaje odstawione „jak stoi”, często w altanie, studzience lub pod wiatą. Wystarczy kilka mroźnych nocy, aby to, co działało perfekcyjnie latem, wiosną wróciło do właściciela jako pęknięty korpus, wygięte wirniki lub zniszczona dławica. Winna jest jedna rzecz – pozostawiona w pompie woda, która po zamarznięciu zwiększa objętość i dosłownie rozrywa elementy wewnętrzne.
Dlatego spuszczenie wody z pompy ssącej to nie opcja – to konieczność, jeśli urządzenie pracuje sezonowo lub zimuje w miejscu, gdzie temperatura może spaść poniżej zera. W tym artykule wyjaśniamy krok po kroku, dlaczego to tak ważne, jak wykonać tę czynność poprawnie oraz jak później przechowywać pompę, aby posłużyła wiele kolejnych sezonów.
_
Dlaczego spuszczenie wody z pompy jest obowiązkowe?
Woda podczas zamarzania zwiększa swoją objętość około 9%. Jeśli znajduje się w komorze hydraulicznej, gdzie nie ma miejsca na rozprężenie, działa jak klin. Najpierw rozsadza cienkie elementy – dyfuzory, tarcze prowadzące i wirniki, potem dochodzi do deformacji wału, a w końcu pęka sam korpus. Uszkodzenie jest najczęściej nieodwracalne, a naprawa często kosztuje więcej niż zakup nowej pompy. Serwisy od lat potwierdzają, że większość zimowych zgłoszeń wynika z tego prostego zaniedbania.
Ryzyko rośnie szczególnie w pompach żeliwnych – materiał ten jest wytrzymały, ale ma małą elastyczność. Nawet niewielka ilość pozostałej wody może doprowadzić do mikropęknięcia, które w kolejnych sezonach powiększy się z każdym cyklem nagrzewania i chłodzenia.
_
Jak poprawnie opróżnić pompę ssącą? Procedura krok po kroku
Proces nie jest skomplikowany, ale trzeba wykonać go starannie i w odpowiedniej kolejności. Jako przykład posłuży popularny model JET100A Omnigena, dostępny m.in. w sklepie HYPO Pruszków.
Pierwszym krokiem jest odłączenie pompy od zasilania. To kluczowe, ponieważ wyłącznik ciśnieniowy automatycznie uruchamia urządzenie, kiedy ciśnienie w instalacji spadnie, a w trakcie demontażu będzie to zjawisko niepożądane. Po wyłączeniu pompy odkręcamy zawór tłoczny instalacji – może to być kran w domu, końcówka węża lub zawór ogrodowy. Ciśnienie zgromadzone w zbiorniku zacznie wypychać wodę z układu. Jednak ta czynność usuwa tylko część medium z komory hydraulicznej; reszta pozostaje w pompie.
Pompy ssące wyposażone są w dwa otwory serwisowe – zalewowy (górny) oraz spustowy (dolny). Korek zalewowy, oznaczany zwykle jako pozycja numer 1 na schematach, służy do pierwszego uruchomienia i zalania pompy. Otwór numer 2, czyli korek spustowy, odpowiada za opróżnienie urządzenia. To właśnie jego należy odkręcić kluczem – najczęściej sprawdzi się rozmiar 17 mm. Po odkręceniu korek uwolni wodę, która zacznie wypływać z komory. Aby ułatwić opróżnienie, warto delikatnie przechylić pompę, tak by wypłynęły ostatnie mililitry zalegające w najniższych partiach korpusu.
Dla wygody eksploatacji warto przy montażu instalacji przewidzieć trójnik zalewowy – umożliwia łatwe zalewanie i opróżnianie bez konieczności rozkręcania gwintów, co oszczędza czas i zmniejsza ryzyko rozszczelnienia połączeń.
_
Jak przechowywać pompę po sezonie, aby działała przez lata?
Po opróżnieniu z wody pompa wciąż nie powinna zostać porzucona na zimę w studzience lub altanie. Nawet jeśli korpus jest pusty, niska temperatura nie służy elektronice, kondensatorom rozruchowym i izolacji uzwojenia. Najbezpieczniej przechowywać pompę w suchym, dodatnim pomieszczeniu, np. w piwnicy, kotłowni lub garażu ogrzewanym. Zaskakującym, ale skutecznym zabiegiem konserwacyjnym jest ponowne zalanie pompy czystą wodą po wniesieniu jej do ciepłego pomieszczenia. Nie jest potrzebny alkohol ani środki olejowe – zwykła woda ochroni wnętrze przed korozją i wysychaniem uszczelnień.
Dodatkowo warto co kilka tygodni obrócić ręcznie wał wirnika, chwytając za wentylator z tyłu obudowy. Ten prosty ruch zapobiega zastaniu łożysk, blokowaniu wirnika oraz przysychaniu dławicy mechanicznej. Dbanie o te detale zauważalnie wydłuża żywotność urządzenia i sprawia, że pompa wiosną rusza bez oporów.
_
Podsumowanie
Pompa ssąca pozostawiona z wodą na zimę prawie zawsze kończy się pęknięciem korpusu lub zniszczeniem wirników. Aby temu zapobiec, wystarczy odłączyć pompę od prądu, spuścić wodę poprzez korek spustowy, przechylić urządzenie i przenieść je w ciepłe, suche miejsce. Dodatkowe zalanie wodą na czas zimowania oraz okresowe obracanie wałem skutecznie chronią hydraulikę przed korozją i zatarciem. Prosty zabieg – oszczędność kilkuset złotych na wiosnę.
_
Blog HYPO
Chcesz przeczytać więcej poradników?
Wróć do listy artykułów i sprawdź pozostałe wpisy przygotowane przez naszych specjalistów.