Co jest niezbędne, aby podłączyć pompe ssącą lub zestaw hydroforowy?

Co jest niezbędne, aby podłączyć pompe ssącą lub zestaw hydroforowy?

_

Jako osoba zawodowo związana z hydrauliką i instalacjami wodnymi, regularnie otrzymuję pytania dotyczące poprawnego montażu pomp ssących. Dzwonią właściciele domów, pytają instalatorzy, a nawet osoby, które kupiły pompę po raz pierwszy i chcą wykonać montaż samodzielnie. Najczęściej padają te same pytania: Jakie elementy muszą znaleźć się w układzie ssawnym? Co jest absolutnie konieczne, a co tylko wygodne? Jak połączyć wszystko w odpowiedniej kolejności?

Choć każda instalacja może różnić się detalami, istnieje zestaw zasad, który jest wspólny i ponadczasowy – i to właśnie ten zestaw decyduje o żywotności pompy, stabilnej pracy i braku problemów z zaciąganiem wody. Wielu użytkowników nie zdaje sobie sprawy, że niewielki błąd montażowy może prowadzić do sytuacji, w której pompa będzie wiecznie się zapowietrzać, tracić wydajność, pracować na sucho, a w najgorszym przypadku ulec zatarciu.

Dlatego w tym artykule pokażę szczegółowo jak prawidłowo przygotować i wykonać instalację ssawną oraz tłoczną pompy, na co zwrócić uwagę, jakich błędów unikać i jak sprawić, żeby zestaw pracował niezawodnie przez lata – bez nerwów, hałasu i ciągłego zalewania.


_

Co jest niezbędne przy montażu pompy ssącej – a co tylko ułatwia życie?

Kluczowe jest zrozumienie, że w instalacji znajdą się elementy absolutnie obowiązkowe oraz takie, które nie muszą występować, ale ich obecność zwiększy wygodę użytkowania, poprawi serwisowanie lub zabezpieczy pompę przed uszkodzeniem. Odpowiadam zawsze tak samo: można zbudować układ minimalny, ale nie warto – bo w hydraulice najwięcej kosztują błędy i awarie, a nie osprzęt.

W pierwszej kolejności warto poznać dwa podstawowe elementy złączkowe, ponieważ później często będziemy się nimi posługiwać. Nypel łączy dwa gwinty wewnętrzne, natomiast mufa łączy gwinty zewnętrzne. W praktyce używa się ich do kolejnego spajania elementów instalacyjnych w jeden szczelny ciąg.

Mając to wyjaśnione, przechodzimy do serca układu – strony ssawnej, od której zależy absolutnie wszystko.


_

Strona ssawna – najważniejszy etap montażu, od którego zależy 95% sukcesu

Strona ssawna to odcinek instalacji, który prowadzi wodę do pompy. To właśnie na tym fragmencie powstają najczęściej błędy – nieszczelność, brak zaworu zwrotnego, zapowietrzenie, słaba filtracja, źle dobrane średnice rur. Warto zapamiętać zasadę: pompa ssąca nie tłoczy wody – ona zasysa podciśnieniem, a powietrze jest jej największym wrogiem.

Montaż zaczynamy od pompy, do której bezpośrednio wkręcamy śrubunek. Ten element nie wpływa na hydraulikę, ale jest zbawieniem podczas serwisu. Dzięki niemu można odpiąć pompę bez rozcinania instalacji czy siłowania się z kluczami w ciasnym miejscu.

Za śrubunkiem montujemy nypel oraz zawór zwrotny. To element absolutnie obowiązkowy. Jego zadaniem jest utrzymanie słupa wody w rurze i w pompie, aby ta nie pracowała na sucho. To właśnie zawór zwrotny decyduje o tym, czy pompa po każdym wyłączeniu ruszy od razu, czy za każdym razem będzie musiała zaciągać powietrze. Wielu użytkowników montuje zawór jedynie na końcu rury ssawnej, przy koszu, ale to błąd. Taki montaż działa, ale nie zapewnia idealnej stabilizacji układu. Zawór powinien znajdować się tuż przy pompie, a ten na dole traktujemy jedynie jako dodatkowy element, a nie jedyny.

Kolejnym elementem jest trójnik zalewowy. Proszę zwrócić uwagę, że nie jest to zwykły trójnik – najlepiej sprawdzają się trójniki mosiężne, szczelne i trwałe. Trójnik pozwala zalać pompę oraz rurę ssawną przed pierwszym uruchomieniem. W sklepie HYPO dostępne są gotowe trójniki zalewowe, co znacznie skraca czas montażu.

Za trójnikiem dobieramy filtr antypiaskowy wykonany z przezroczystego korpusu lub metalowej siatki. Jego zadaniem jest ochrona pompy przed piaskiem, mułem i zanieczyszczeniami mechanicznymi, które w wirniku działają jak papier ścierny. Filtr montujemy zawsze przed pompą, nigdy za nią. Dopiero po filtrze montujemy zawór kulowy, który pozwala zamknąć instalację podczas czyszczenia wkładu filtracyjnego. W praktyce taki zawór pozwala odkręcić filtr, wypłukać go i wrócić do pracy bez spuszczania całego układu.

Po wykonaniu tych połączeń i uszczelnieniu gwintów możemy przejść do połączenia z rurą wychodzącą ze studni. W tym miejscu użytkownik ma dwie drogi. Może wykonać połączenie na sztywno rurą PE lub zastosować elastyczny wąż, który pozwala łatwo ustawić pompę, odsunąć ją od ściany lub przenieść w razie potrzeby. Elastyczny wąż daje więcej komfortu i amortyzuje drgania, co w praktyce zmniejsza ryzyko rozszczelnienia połączeń.

Tak zamykamy stronę ssawną.


_

Strona tłoczna – to tu budujemy kontrolę nad instalacją

Po prawidłowym wykonaniu dolnej części możemy przejść do góry pompy, czyli układu tłocznego prowadzącego wodę dalej do instalacji domowej lub ogrodowej. Tutaj często pojawia się urządzenie, które polecam każdemu użytkownikowi – hydrostoper, czyli zabezpieczenie przed suchobiegiem. To element, który ratuje pompę, gdy zabraknie wody w studni, gdy ktoś przypadkowo zakręci zawór lub gdy ssanie się zapowietrzy. Suchobieg jest najdroższą awarią pompy, a niedroga elektronika potrafi zapobiec katastrofie.

Za hydrostoperem instalujemy drugi trójnik zalewowy, który pozwoli zalewać pompę również od strony tłocznej. Dalej montujemy zawór kulowy, dzięki któremu w razie awarii można odciąć instalację bez spuszczania całego układu. Dobrą praktyką jest również montaż reduktora ciśnienia, który stabilizuje skoki ciśnienia i chroni armaturę przed uderzeniami hydraulicznymi.

W tym miejscu instalacja jest gotowa do pracy.


_

Jak prawidłowo odpalić pompę ssącą po montażu?

Po wykonaniu całego układu musimy zalać pompę i rurę ssawną wodą, korzystając z jednego lub dwóch trójników zalewowych. Proces ten bywa kłopotliwy dla nowych użytkowników, ponieważ nie zawsze udaje się zassać wodę za pierwszym razem. To normalne. Jeśli pompę uruchomimy i nie podciągnie wody, wyłączamy ją, dolewamy lagi i próbujemy ponownie. Ważne, aby nie doprowadzać do ciągłej pracy na sucho – pojedyncza próba nie powinna trwać dłużej niż 60 sekund, a pomiędzy uruchomieniami warto dać pompie kilka minut odpoczynku, aby silnik nie przegrzewał się.

Jeśli po kilku próbach nadal nie ma efektu, problemem jest najczęściej nieszczelność układu. Powietrze jest wrogiem zasysania i wystarczy mikrodziurka lub słabo dokręcony gwint, aby pompa nie potrafiła wytworzyć podciśnienia. Dlatego warto użyć dobrych uszczelniaczy. Najczęściej stosuje się taśmę teflonową lub pakuły z pastą, przy czym pakuły wymagają większej wprawy, ale dają lepszą szczelność w cięższych układach.

Gdy pompa zacznie podawać wodę i utrzymywać ją w instalacji, system jest gotowy do pracy.


_

Dlaczego warto kupować komplet osprzętu zamiast składać elementy samodzielnie

Wszystkie opisane elementy można kupić w sklepie HYPO. W praktyce rozmowy z klientami pokazują, że najczęściej największym problemem nie jest brak pompy, ale brak świadomości, jakie elementy dobrać i jak je ze sobą połączyć. Dlatego osobiście zawsze zachęcam, aby zamiast kompletować instalację samemu, zadzwonić i powiedzieć, jaki model pompy planujemy montować. W odpowiedzi otrzymacie Państwo dokładnie dobrany zestaw elementów, dopasowany średnicą, gwintem i parametrami do danej pompy.

Takie podejście oszczędza nerwy, wizyty w sklepie, reklamacje i problemy z niewłaściwym montażem, które potrafią skrócić żywotność pompy o lata.


_

Podsumowanie

Poprawny montaż pompy ssącej nie opiera się na samej pompie – kluczem jest całe otoczenie instalacyjne. Śrubunek ułatwia serwis, zawór zwrotny trzyma wodę i zapobiega zapowietrzeniu, trójniki umożliwiają zalewanie, filtr chroni przed piaskiem, zawory kulowe pozwalają na obsługę bez rozbierania układu, hydrostoper zabezpiecza przed suchobiegiem, a poprawne zalanie i szczelność decydują o starcie. Instalacja wykonana zgodnie z zasadami pracuje stabilnie, a pompa odwdzięcza się wieloletnią, bezproblemową pracą.

Pompa ssąca dobrze zamontowana działa latami. Źle zamontowana – potrafi sprawiać problemy od pierwszego dnia.

_