Studnia wodomierzowa, aby schować hydrofor lub pompę
Studnia wodomierzowa, aby schować hydrofor lub pompę
_
Brak dostępnych wykonawców i decyzja o montażu własnymi siłami
Zakup szczelnej obudowy studni w firmie HYPO z Pruszkowa był dopiero pierwszym krokiem w kierunku zabezpieczenia mojej instalacji przed zimą. Znacznie większym wyzwaniem okazało się znalezienie kogokolwiek, kto zgodziłby się podjąć montażu. Telefony do wykonawców kończyły się zwykle krótką odpowiedzią o braku terminów, przesunięciach związanych z sezonem lub konieczności oczekiwania nawet kilka tygodni. W środowisku hydraulików i studniarzy okres jesienny to czas żniw, dlatego trudno było oczekiwać, że ktoś potraktuje mnie priorytetowo. Zależało mi jednak, by zamknąć temat przed nadejściem mrozów, dlatego ostatecznie postanowiłem wykonać pracę samodzielnie. Choć zadanie wydawało się ambitne, a dla wielu wręcz nierozsądne, szybko okazało się, że przy odrobinie determinacji i cierpliwości da się je wykonać własnymi rękami.
_
Ręczne kopanie wykopu i pierwsze trudności terenowe
Prace rozpocząłem od wykopu przygotowanego zwykłym szpadlem. Już po kilku godzinach wiedziałem, że nie będzie to zadanie dla niecierpliwych. Gleba była miejscami bardzo zbita, a do wykopania dołu o odpowiedniej głębokości potrzeba było kilku sesji rozłożonych na kolejne dni. Liczba podejść i ilość potu wylanego na działce była większa, niż mogłem przewidywać, jednak z każdą godziną nabierałem wprawy i przekonania, że jest to praca jak najbardziej możliwa do wykonania. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że osoby, które się nie spieszą i mają minimalne doświadczenie fizyczne, są w stanie wykonać to samodzielnie, choć dla tych, którzy wolą wygodę, wynajęcie koparki na godzinę będzie zdecydowanie szybszym rozwiązaniem.
_
Przygotowanie przepustów i uszczelnianie rur
Kiedy wykop był gotowy, przystąpiłem do przygotowywania otworów w ścianach obudowy. Do tego celu wykorzystałem otwornicę kupioną w markecie budowlanym oraz odpowiednie uszczelki przelotowe. Dzięki temu można było przebić otwory o idealnym rozmiarze, co ma znaczenie nie tylko dla szczelności, ale również dla zachowania trwałości całej konstrukcji. Uszczelki płaskie osadzone na krawędziach otworów skutecznie stabilizowały rury i eliminowały ryzyko przedostawania się wody gruntowej do wnętrza. Najwięcej problemów sprawiło mi jednak nasadzenie obudowy studni na rurę wprowadzoną przez studniarza. Konstrukcja ma swoje gabaryty i wagę, przez co ustawianie jej idealnie w osi wymagało pomocy sąsiada. Przesunięcie obudowy o kilka milimetrów powodowało, że rura nie chciała wejść w gniazdo, dlatego precyzja była kluczowa.
_
Prace montażowe wewnątrz obudowy i finalne podłączenia
Po stabilnym osadzeniu obudowy w wykopie przyszedł czas na prace instalacyjne. Ku mojemu zaskoczeniu wewnątrz konstrukcji było znacznie więcej miejsca, niż mogłoby się wydawać z zewnątrz. Ustawienie zbiornika hydroforowego, poprowadzenie rur oraz podłączenie pompy odbyło się bez pośpiechu i w komfortowych warunkach. Wnętrze jest zaprojektowane w taki sposób, aby zapewnić łatwy dostęp do osprzętu i możliwość swobodnego manewrowania narzędziami. Dzięki temu nawet osoba średnio zaawansowana w pracach hydraulicznych nie będzie miała większych problemów z wykonaniem instalacji.
_
Wrażenia po montażu i ocena stabilności konstrukcji
Przyznam, że przed montażem obawiałem się, jak szczelna obudowa zachowa się po zasypaniu ziemią, zwłaszcza że nie jest wykonana z betonu. Okazało się jednak, że tworzywo użyte do produkcji jest bardzo wytrzymałe i posiada odpowiednią sztywność, która pozwala mu zachować kształt nawet pod znacznym naporem gruntu. Nie zauważyłem najmniejszych odkształceń, a całość wygląda jak integralny element instalacji. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie także wejście do środka — właz jest lekki, wygodny w obsłudze, a jednocześnie solidny. W przeciwieństwie do betonowych pokryw nie wymaga użycia siły, co ułatwia regularną kontrolę. Wewnątrz znajduje się drabinka odlewana z trwałego materiału, która daje poczucie stabilności podczas schodzenia, nawet osobie o masie dorosłego mężczyzny.
_
Podsumowanie i ocena inwestycji
Patrząc z perspektywy czasu na ilość pracy i wysiłku, jaki włożyłem w montaż, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że było warto. Stabilność, szczelność oraz wygoda użytkowania obudowy studni sprawiły, że nie żałuję wyboru tego rozwiązania zamiast tradycyjnych kręgów. Produkt okazał się niezawodny, a jego montaż — choć wymagający — możliwy do wykonania samodzielnie. Dla osób szukających ekonomicznej, trwałej i praktycznej alternatywy, szczelna obudowa studni z firmy HYPO będzie inwestycją, która opłaci się na lata.